wymarzone-nogi blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2011

Kurde! dlaczego niczego nie jestem w stanie zrobić?! mam energię i siłę, wewnętrzne rozproszenie, rozkoarzenie, stres (strach?) chciałabym robić tysiąc rzeczy, a nie potrafię niczego… jestem wszystkim czyli nikim, ten stan pogłębia moją irytacje i rozdrażnienie.. nie chce mi się nawet bilansów zaległych pisać… wczoraj było 30 przysiadów. Nie wiem, co jest nie tak serce mi za szybko bije, może dlatego, że ostatnio nadużywałam kawy?
Raz się obżerałam, raz trzymałam dietę i… schudłam, założyłam czarne
rajstopy, nową spódniczkę przed kolano i cieszyłam się nogami modelki
przechodząc koło każdej szyby, lustra, samochodu z błyszczącym
lakierem… brzuch mi zmalał, troszkę cera się polepszyła i.. jestem teraz u
rodziców i wszystko jeb$%%! bo i tak nie uniknę posiłków z rodzicami,
smażonego mięsa i masła do chleba… i tak bym przytyła…
więc objadam się bezmyślni nawet czekoladą…
obżeram
się też na pocieszenie/stłumienie stanu rozkojarzenia, pomaga ale zaraz dodaje irytacji bo wiem, żę od tego utyję…

czułam, że schudłam… faktycznie w piątek ważenie (w ciągu dnia po południu)
45,5kg <radocha>
dziś ( niedziela po śniadaniu)
46kg <kurwa…>
jeszcze miary wzrostu mi brakuje aktualnej (bo chyba urosło mi się)

Dziś się biorę za siebie, unikam żarcia… idę na rower!

śniadanie:
herbata z miodem
kalarepka

Ojej…

4 komentarzy

Było nawet ładnie chwilami… mam nawet wrażenie, że mi nogi schudły – oststnio tylko spódniczki/sukienki noszę:) Przestaję czuć głód ale i tsk się obżeram z łakomstwa… w sobotę miałam plan cherbata-miód-sucharki ale dałam sobie luz bo czułam się okropnie zmęczona,  miałam się uczyć, pomyślałam, że żarcie odżywi mi mózg – faktycznie poczułam się lepiej a do tego zmieniłam zawartość przewodu pokarmowego na nową:) w ramach „jedz co chcesz” pożarłam nawet tabletki z witaminami i tran… w niedziele miał być dukan ale… poszłam na piknik:( z zamiarem jedzenia tylko protein ale dałam się skusić na lody (czekoladowe – dni bez się zerują…) a potem jadłam więcej, niż towarzystwo ot tak bo było, nie byłam głodna (zwykle). Dziś od nowa proteiny – co 3 godziny jem, muszę wymyślić plan na jutro, żeby nie jeśc byleczego… w bilansie piszę wszystko – żarłaś to się teraz wstydź

3czerwca piątek
MUSLI gołe:
250ml maślanki 44kcal/ml 110kcal
łyżka płatków owsianych 45kcal
2 krople aromaty grejpfrutowego 4kcal (?)
kaloryczność musli gołe: 159kcal
—-
2x musli gołe 2x159kcal=318kcal
2x „plaster” arbuza 2x63kcal=126kcal
kawa z łyżeczką miodu 39kcal
i 3 kroplami aromatu 6kcal
sok z pół cytryny do herbaty 14kcal
sucharek 41kcal
SUMA: 544kcal

4czerwca sobota
3x kawa z łyżeczką miodu i 3 kroplami olejku
sucharek + cherbata z łyżeczką miodu
2x herbata czarna z 2 łyżeczkami miodu
płatki owsiane ok 150g
miska kaszki bananowej duża
tran 6 tabl (!)
paczka suchaków bez cukru
ryż (50g suchego)

5czerwca niedziela
miał być Dukan…
100ml czarnej cherbaty z miodem
1 wątróbka drob. gotowana
ok 200g lodów wanil-czeko
3 plastry pomidora
2x kanapla złożona: ser feta, 2 plastry pomidora, liść sałaty
1 kanapla jak wyżej + majonez i cebulka
1litr maślanki z Biedronki 31 kcal/100ml
ok 100g słodkiego owocwego jogurtu
150g serka waniliowego słodzoego
0,5l napoju ice tea

6 czerwca poniedziałek
9:00
2 małe wątróbki drob. gotowane ok 173kcal
12:00
2 wątróbki  ok 173kcal
15:00
kefir kościan 0% 144kcal
18:30
kefir kościan naturalny 200kcal
21:30
zielona herbata, kawa z olejkiem grejpfrutowym (6kcal)
suma: 696kcal

Widziałam dziś studentkę z idealine płaskim brzuchem, ogólnie bardzo szczupłą w talii, ze stosunkowo dużym biustem – pewnie nie miała pojęcia, że jest moją dzisiejszą thinspisacją i dzięki niej cieszyłam się dokuczającym głodem:) Nawet miałam ochotę zacząć robić brzuszki;p Rozglądam się za niedrogą wagą kuchenną – wkurza mnie, że nie jestem w stanie określić kalorycności wielu rzeczy, wczoraj np arbuza. Co z tego, że jest ok 500kcal skoro to tylko moje grube szacowanie? Wcale się nie cieszę:(( Najchętniej poszłabym już dziś na poszukiwania wagi ale usiłuję się uczyć (i tak się teraz  nie uczę ale chcę dać sobie taką sansę) Od dłuższego czasu marzyłam o wadze, takiej jak w domu, płaskiej, lekkiej i dokładnej… Ważenie byłoby wspaniałą motywacją, ciekawą zabawą, zajęciem czasu i odwróceniem uwagi od jedzenia:)
Wczoraj kupiłam śliczną, za kusą spódniczkę o której jakiś czas temu pisałam. Muszę ją nosić ciut poniżej talii (i pod czymś, żeby nie było widać, że jest za nisko złożona), z leginsami żeby wyglądać w niej jak człowiek – motywacja to pracy i rzecz „do noszenia od zaraz” w jednym, super zakup:) W aptece (właściwie to taka drogeria) udało mi się kupić Ziaja rozgrzewającą, taką jaką chciałam mieć od założenia tego bloga – ma wspaniałe opinie na Wizaż.pl. W Biedronce kilka rzeczy do diety i pół arbuza, którego trochę zjadłam, resztę zmroziłam, żeby nie kusił;p Rozrzutność? Inwestycja w wygląd, coś co mi da szczęście na dłużej niż tylko na chwilę, jak np czekolada (wczoraj mi się nudziło – zobacz efekt;p)
Wczorajsza dieta zgodna z planem (jedzenie co 3 godziny „musli” lub przekąski), czasem zamieniam w czasie miejscami posiłki (np musli z przekąską). Do bilansu nie wliczam herbaty/kawy bez cukru ani kaloryczności witamin/leków (biorę codziennie). Dzisiejsze menu starannie zplanowane i prawie zrealizowane, pod znakiem zapytania stoi tylko marchewka (1, 2 czy 0?). Jutro dieta arbuzowa (klasyczna) lub sucharkowo-miodowo-herbaciana). W wolny dzień trzeba zaszleć i wybrać dietę, która byłaby kłopotliwa przy ludziach (wcinanie np arbuza na zajęciach, dziwne komentarze przy konsumpcji samej marchewki/sucharków/sałaty – nie dziękuję;p)

1czerwca środa

musli b 185kcal
marchewka 12kcal
musli b 185kcal
marchewka 12kcal
2 kawały arbuza (1,5 plastera z ilewazy.pl?)  189kcal
ok 150 ml maślanki 66kcal
i łyżka pł ows. 45kcal
łyżeczka miodu do herbaty 39kcal
Suma 744kcal
Inne: Ziaja rozgrzewająca

2czerwca czwartek
kawa z dużą łyżeczką miodu 55kcal
MUSLI A:
łyżka pł ows ok 45 kcal
ok 100ml maslanki biedronka 44kcal
porcja arbuza ok 63kcal
porcja musli typu a – 152kcal

3x musli a,
2x marchewka 24kcal
porcja arbuza (175g?)
Suma-> 535kcal

Miałam od wczoraj być na diecie bananowej ale…
31maja wtorek
MUSLI:
łyżka pł ows ok 45 kcal
ok 100ml maslanki biedronka 44kcal
pół banana 57kcal
łyżeczka miodu 39kcal
185kcal
x3=555kcal (zjedzone dziś 2 porcje)
jabłko 69kcal
0,5l soku pomidorowego 100kcal
————
 a pod wieczór… ŻARCIE!

…zjadłam płatki czekoladwe kuleczki (pożegnanie z czekoladą) i lawina poszła… słodzoną cukrem herbatę, kaszkę, ryż i pełno innych bezsensownych kalorii… żałuję, że nie kupiłam zamiast tego  dobrej jakości czekolady/batonika kcal tyle samo, a królewskie pożegnanie byłoby lepsze dla psychiki… była tylko łaciata z Biedronki, nieszczęsne cukierki z masy czekoladopodobnej i kuleczki z wczoraj. Już za późno bo…
Dziś jest 1 czerwca – idealny termin na rozpoczęcie liczenia wszystkiego, co ma mi dać idealną sylwetkę, więc od dziś:

  • Nie jem czekolady!
  • Zero cukru i sztuczności – buzia (ryj) jak pole minowe trzeba to zmienić!

  • Dieta! Tym razem liczę godziny – 3 godziny to „więcej” niż „dieta zaczęta dziś o 8:00 rano”. Większa cyferka to większa motywacja. Postanawiam trzymać dietę do wizyty u rodziców -> 200 godzin (8 dni i 2 godziny). Zasady: jeść co 3 godziny, 1 posiłek max 200kcal (im niej tym lepiej), przekąska max 50-70kcal, codziennie zjeść jakiś owoc/warzywo, oszczędzać miód!

Twój Strażnik Fitnessedit


  • Ćwiczyć! Codziennie się wysilić (przysiady, rozciąganie, rower…)

  • Być silna!!!

  • Utrzymać chudość u rodziców!

Nie będę pisała, że ostatnio mi się nic nie chce, także się uczyć, letarg, obojętność, brak ochoty na cokolwiek, niezadowolenie, żałosny stan odrętwienia… muszę się z tego wyrwać, bo znów będzie bezmyślne żarcie, które nie służy nawet przyjemności… bo w tym stanie byle gówno sprawia, że się poddaje temu, co jest w danej chwili najłatwiejsze zamiast trzymać się swoich postanowień! Idę umyć głowę, poćwiczyć, pójdę na zakupy, może z nudów zrobię jakieś motywujące obrazki, może zacznę fotografować to, co zjem…
Dopiszę dzisiejszy bilans


  • RSS