Dzień 2

Dieta działa cuda? Czuję się lepiej, mam nadzieję, że to pożegnanie z załamaniem i beznadzieją.
Chcę zmienić szablon bloga, bo ten jest za smutny.
Dziś zjadłam więcej kalorii a bardziej mnie głód męczy niż wczoraj:( Zawiodłam się na Lidlowej wersji deseru czekoladowego z koroną (jakś dziwny smak i nie ma napisanych kcal, nie polecam – oryginał natomiast bardzo aromatyczny i skoncentrowany). Chodziłam głodna po markecie i centrum handlowym ale dałam radę – nie skusiło mnie pieczywo, czekolady, lody ani ciasteczka. Kupiłam jabłko i 2 jogurty dietetyczne, brakuje mi jeszcze czegoś „normalnego” dla zachowania pozorów, że wcale-się-nie-odchudzam. Najgrzej jest wieczorem… Teraz jestem głodna, od ponad godziny szukam thinspiracji zamiast robić to, co powinnam. Myślicie, że niezaspakajany wieczorny głód kiedyś zniknie?

Dieta
banan 114kcal
lidlowy deser budyniowy czekoladowy 216kcal/200g
guma do żucia 7kcal
jabłko (całe 204g) ok. 70kcal
Sma: 407kcal


Ruch:
chodzenie 20min
chodzenie po centrum handlowym ok 30 min

[jutro Was poodwiedzam;*]