Jednak nie poszłam wczoraj po ten krem Ziaja, trochę teraz żałuję, że poddałam się deszczowi, chiałabym JUŻ go używać. Kara za lenistwo i niezorganizowanie. Jutro idę! Zastanawiam się czy nie przenieść bloga na serwis z pamiętnikami o odchudzaniu. Ktoś by tu wchodził, doradził a tak pusto… jednak czy zrozumieją mój nietypowy problem kobiety ważące po 80 i więcej kg, chcące poprostu schudnąc…? Myślę…
Przysiadów robię coraz więcej, zakwasy nadal pewne są, więcej niż 20 nie wytrzymuję jednorazowo, mięśnie się buntują. Chciałabym już cieplejsze dni i wycieczki rowerowe… Kondycja przychodzi stopniowo ale zmęczenie mięśni ud czuć zawsze dopiero po zejśćiu z rowera:) Aż się nogi trzęsą:P
Bilans wczoraj:
Ćwiczenia: 20+10 czyli 30 przysiadów
Inne cuda: brak

Bilans dziś:
Cwiczenia: 20+10+10 czyli 40 przysiadów
Inne: brak ale już od jutra z kremikiem:)
A to mój licznik przysiadów (najpierw zrobiłam licznik obwodu ale stwierdziłam, że jutro dokładnie zmierzę i zmieniłam na przysiady…)