wymarzone-nogi blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: sudafed

Znalazłam maskotkę na pocieszenie… facet zwykły, bez jakiś specjlnych planów na życie, miła przytulanka, delikatna, dość wyrozumiała na moje wszystkie widzimisie. Niestety lubi gotować, przez jego szarlotkę i słodzoną herbatę psuję swoją dietę. Tłumacze sobię to w celach integracyjnych, na pocieszenie… ale ile można się pocieszać, muszę zrzucić ten tłuszcz z ud! Z takimi biansami mi to wieki zajmie…:(
Zmalały mi, i tak maleńkie cycki: herbatkę zwiększającą ilość estrogeu (czytaj biodra+ i cycki+) wprowadzam do diety najszybciej jak się da, właśnie zapłąciłam za herbatkę i czekam na przesyłkę.
Jakiś czas temu przeczytałam o wspaiałej roślince o nazwie stewia. Jest słodsza od cukru i bez kalorii (marzenie dla takiego łasucha na słodkie, jak ja…) poza tym przy drożejącym cukrze to może się opłacać… dotąd roślinka mało znana w Polsce.
>TU INFO< >TUTAJ< link do forum. Kupiłam nasionka, czekam na paczuszkę…
Paznokcie mi urosły, przestałam obgryzań, nie wiem dlaczego, może dlatego, że myslę tylko o kaloriach i jedzeniu i nie mam czasu na bzdury…? Dostało mi się „z nieba” 70zł, myślę, jak je wydać…. waga kuchenna, upatrzone buty, ładna torebka czy sukienka motywująca do pracy nad nogami…? (no na to ostatnie to mi mi raczej nie starczy…;p)
Ostatnio też nie umierm z głodu, nie męczę się jak wcześniej. Nie wiem, czy to cudowne działanie Sudafedu czy żołądek przyzwyczaja się do mniejszej ilości jedzenia…Zrobiłam mały fotomontaż (zdjęcie swoje+zdjęcie jakiejś dziewczyny z cudnymi nogami) wygląda nawet realistycznie, żadne cm i kilogramy nie określają celu tak jasno, jak zdjęcie:) Strażnik marzeń (mały dzwoneczek) dostał nowy łańcuszek i znów mi pomaga.

Bilans z…

Poniedziałek:
Dieta:
polewka ok 300ml (mąka 41kcl, maślanka 102kcl) 143ckcl
płatki kukurydziane ok 114kcl
kawałek precla(?) z masłem ok 100kcl
herbata z miodem 48kcl
—-
Jogurt Danon naturalny mały 109kcl (?)
deser ryżowo-czekoladowy 128kcl/100g -> kubeczek /180g 230kcl
małe kiwi 56
garstka żurawiny suszonej
2 kubki mleka 3,2%
i… 3 kawałki ciastka xxxkcl
Suma: 800kcl plus ciastka… :(
Ćwiczenia: nie
Woda: tak
Inne: Sudafed

Wtorek:

Dieta:
pół obważanko-precla(?) ok 70kcl
jogurt ananasowy 97kcl/100g -> kubeczek 150g
naturalny Danon 109kcl
pomarańcza 106 kcl
Suma: 435kcl
Ćwiczenia:
mostek,
różności dla kręgosłupa,
20 przysiadów
10 półbrzuszków skośnych
Inne:
Spodenki termiczne, Ziaja, Sudafed
Woda nie
Z. herbata tak

środa:
Dieta:
kisiel słodka chwila 119kcl
maślanka 250ml 113kcl
maślanka 250ml 113kcl
bydyń waniliowy słodka chwila 84kcl
2 kwałki ciasta jabłkowego z kruszonką ok 300kcl
cherbata z cukrem 20kcl
Suma: 749kcl
Inne: spodenki termiczne, Ziaja, Sudafed
Woda nie
Z. Herbata tak

Bilans dziś:

Dieta:
kilka chrupek 50kcl
ciasto jabłkowe ok 150kcl
herbata z cukrem 20kcl
budyń waniliowy 83kcl
filiżanka płatków corn flakes 30gram 113kcl (zjedzone w 2 ratach
Suma: 416kcl
Inne: Sudafed, Ziaja, spodenki termiczne
Ćwiczenia: brzuszki skośne po 20 w każdą stronę & 20 przysiadów
Woda i z.herbata tak

krrrlk!

2 komentarzy

Chrupie mi w lewym biodrze od wczoaj:( niby nie boli ale boję się nadwyrężać… Bilans mnejszy, przysiady w seriach po 20 robię (a już coraz więcej robiłam…), w brzuszkach biję nowe rekordy ale też mi chrupie przy tym ćwiczeniu;/ A tak mi ładnie szło zwiększnie ilości… to byłoby za piękne! Chcę już na rower… wtedy siły są inaczej rozłożone i nic mi nie strzela i nie boli… Ciało się buntuje, a przy rodzicach, w domu tudno dbać o utrzymanie swojej wagi. Staram się mięso zastępowć rybami. Wykręciłam się od kawy i ciastka, ale na obiad więcej ziemniaków musiałam zjeśc… Wyniosłam z pokoju czekoladę i chrupki orzechowe, przyniosłam do podgryzania pieczywo chrupkie razowe. Chcę też zacząc pić ziołową lub zieloną herbatę.  Upieczonego ciasta będę musiała w końcu trochę zjeść („specjalnie dla ciebie takie upiekłam bo lubisz…”). Robi się pod górkę… Myślę nad bieganiem… tylko wizja życzliwych sąsiadów informujących rodzicielom, że ”wasza córka to się odchudza, czy na jakieś zawody ćwiczy?” nie zachęca… Przekonałam się już kiedyś o ich „uprzejmości”. Chciałam wstawić zdjęcie…

Kolejna piękna thinspiracja… ta metamorfoza ud… aż kafelki w tle się wstąpiły:(
Ale Demotywator szczery
http://demotywatory.pl/2712819/a-tak-sie-czuje
Bilans dnia:
Ćwiczenia:
- przysiady 20+20+20 czyli 60
- brzuszki 40+20 czyli 60
Spalacze: Ziaja
Inne:
- gąbka
- Sudafed (przed ostatni dzień!)

Znalazłam dziś kilka ciekawych rzeczy. Blog z wspaniałymi thinspiracjami (naściągałam kooopę obrazków bo nie dały się zserduszkować). Adres
http://realgirlthinspo.tumblr.com/

i jeszcze jeden ciekawy
http://www.pro-thinspo.com/realgirlthinspirationgallery.html
Dużo obrazków przed i po:) Innym znaleziskiem jest mój blog sprzed dwóch lat (przypomniałam sobię maila i hasło). Był szary, estetyczny i… żałosny. Parę notek o tym, jak to chciałabym zmienić swoje nogi. Na czczym gadaniu się skończyło… Nawet nick miałam jakiś dziwny.
Sudafed pomógł mi na zatkany nos i zatoki, innych skutókw nie zauważyłam (nie miałam zdechłego samopoczucia niby ale to może wynikać z ulgi w katarze…) Zdaje mi się, że ten lek w niczym innym nie pomaga:( brałam zgodnie z ulotką 3x1tabl.

Genialna thinspiracja, nie tylko ja mam problem z nieproporcjonalnymi udami:) Ona mogła go zwalczyć to ja też!

Ono mi pomoże utrzymać mobilizacje i dyscyplinę do ćwiczeń.
Oby także, gdy skończy się czas lenistwa, a zaczną obowązki!

Bilans dnia:
Ćwiczenia:
- brzuszki 30+30 czyli 60
- przysiady 30+30+20 czyli 80! (uff zmęczyłam się i coś mi w gościach gra:( )
- jakieś wymachy rękoma 30sztuk
Spalacze m: Ziaja
Inne:
- masż gąbką
- Sudafed

Mumm, kup mi Sudafed jak będziesz w mieście, ponoć pomaga a ja już nie wyrabiam z tymi zatokami:(

[notka ma charakter wyłącznie informacyjny, a informacje zawarte w niej nigdy nie mają
charakteru instruktażowego i absolutnie jako takie nie mogą być
traktowane
]

Ale nie mówiłam, na co jeszcze może pomóc;) Dziś naczytałam się (a co miałam robić w kolejny dzień wygrzewania się i leczenia z kataru…) o skuteczności ECA czyli efedryna (z Tussiceptu), cofeina i aspiryna. Już wyobrźnia wyświetliła mi bajkę, jak z tej trójcy robię miejscowy spalacz tłuszczu i nanoszę go na uda i kolana, i jak cieszę się z efektów. Genialnie unikam skutków negatywnych na wątrobę i zamiast zrzucać kilogramy i narażać się na szereg innych skutków zrzucam dysproporcjonalne centymetry. Po nitce szłam do kłębka i pytałam wujka Google… bajka prysła:(
Tussi już jest na receptę, dostepna tylko jakaś pseudoefedryna, któr jest np substancją czynną leku Sudafed. Co robi e?
- daje power, zwiększa tolerancje wysiłku
- poprawia chumor (jak narkotyk?)
- hamuje apetyt
- przyspiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu
- podwyższa temperaturę
- leczy katar, udrażnia zatoki:)
ponoć pseudoe. ma mniejsz skuteczność, nie uszczęśliwia i nie podwyższa temperatury. Skoro już mam mocne przeziębienie to dlaczego miałabym odmówić sobie przetestowania czegoś o podwójnym działaniu…? Strasznie męczą mnie ostatnio ćwiczenia (po 25 brzuszkasz lub przysiadach czuję się, jakbym z 1 km przebiegła, nie mogę złapać tchu) ale one mnie znakomicie rozgrzewają i udrażnia mi się nos. Przydało by się więcej siły… Jeśli Mumm przyniesie mi ten obiecany „prezent” to będę go grzecznie stosować, jak w ulotce, zobaczę, jak  na mnie działa ( na każdego e. i pseudoe. działa inaczej, niektórym szkodzi), a z tym co mi zostanie pobawię się w alchemika…
Doczytałam się, że Ibuprom Zatoki, który brałam wczoraj i przed wczoraj ma pseudoe. ale jakiś skutków nie zauważyłam, może trochę mi pomógł na zatoki i nie mogłam zasnąć (ale czy przez IZ czy przez katar?)
Bilans dnia:
Ćwiczenia:
- przysiady 30+25+15 czyli 70!
- brzuszki 25+25 czyli 50
Miejscowe spalacze tłuszczu: Ziaja
Inne: szorstka gabka masaż

Muszę pomyśleć o jakiś mniej wysiłkowych ćwiczeniach (powolnych, dokładnych, skutecznych…)


  • RSS